„Pokolenia Żyjące
Królestwem Bożym Razem”

King’s Kids International Polska News
View this email in your browser
Relacja z Bogiem.
Naszym priorytetem jest, żeby każde dziecko, nastolatek czy rodzina, którą powierzył nam Pan, mogła poznać Go jako Ojca, który żyje i jest bardzo konkretny. Chcemy prowadzić ich w kierunku sprawdzonej wiedzy na temat Jego charakteru, Jego dróg, chcemy by poznali Jego głos, aby byli Mu posłuszni i zawierzyli się Jemu. 
Przynoszenie radości Bożemu sercu powinno być naszą motywacją i pierwszym celem we wszystkich naszych czynnościach. Kiedy zapraszamy młodsze pokolenia ku doświadczeniu zbawienia Jezusa Chrystusa chcemy wyposażyć  i nauczyć je zdrowych nawyków i pomóc ustanowić dynamiczną i regularną relację z Bogiem. Pomoc potrzebującym i obozy to ważny czas, podczas którego dzieci i młodzież jest zachęcana i wyzwana do pójścia dalej w swojej relacji z Bogiem, ale najważniejszą rzeczą jest pomóc im uczynić  relację normalną częścią ich codziennego życia poprzez czytanie Biblii, modlitwę i słuchanie Boga, ucząc mieć serce, którego naturą jest uwielbienie i bojaźń Boża.  Stając się przyjaciółmi Boga, mogą zaczynać każdy dzień pytaniem: „Boże, jak mogęwnieść radość w Twoje serce dzisiaj?” i uczyć się przeżywać ich codzienne życie jako akt uwielbienia. 
Podczas akcji pomocy KKI, zespół miał przekroczyć granicę między  Francją a Hiszpanią, ich ostatni etap, na końcu długiej trasy po Zachodniej Europie.  Kiedy autobus się zatrzymał, dzieci obserwowały grupę Cyganów w pobliżu autokaru. Ci ludzie wyglądali bardzo biednie.  Jedno z dzieci wstało i zaproponowało: „A może zbierzemy kolektę dla tych ludzi?” Nie zostało im już zbyt wiele pieniędzy, a to, co im zostało miało wystarczyć na upominki dla ich bliskich. Ale one wszystkie się pomodliły i jeden z nich powiedział: „Mam wrażenie, że powinniśmy im oddać wszystko, co nam zostało”Więc dzieciaki puściły w obieg pudełko i opróżniły swoje portfeliki.  Oczywiście nie było przymusu uczestniczenia w tej zbiórce, a niektóre dzieci z pewnością wzięły w niej udział z większym entuzjazmem niż inne! Ale jakiż to był przywilej móc podejść do tych ludzi i błogosławić ich finansowo w imięPana. 
Autokar ruszył do Hiszpanii i większość grupy zastanawiała się co będzie robić następnego dnia i co przywioząswoim rodzinom teraz, kiedy nie mają już pieniędzy. Przyjechali do miasta, w którym mieli umówione spotkanie, czekał już tam na nich mężczyzna. „Mam dla was dobrą wiadomość”, powiedział. „Kościół tutaj zebrał dla was kolektę, a ludzie byli bardzo hojni! Więc jutro zabierzemy was do sklepu i będziecie mogli wybrać cokolwiek chcecie; my za to zapłacimy. „Ojej!” Dzieciaki były takie zaskoczone! Czyż Bóg nie jest niewiarygodnie dobry? Oni wszyscy zostali zaproszeni  przez rodziny i rozdzielili się na tę noc. 
Następnego ranka spotkali się, aby pójść do sklepu, pełni wyczekiwania. Wszyscy pojawili się o czasie, brakowało tylko dwóch chłopców. Po półgodzinnym oczekiwaniu, grupa zdecydowała pojechać do sklepu, a ktoś z kościoła czekał na dwóch spóźnionych. Kiedy grupa wróciła, dwaj chłopcy byli tam, czekając na nich. Z jakiegoś powodu osoba wioząca ich do reszty zespołu spóźniła się i nie mogli dołączyć do grupy na zakupach… i to dało im do myślenia. Obaj zrozumieli, że byli jedynymi, którzy nie uczestniczyli w zbiórce pieniędzy poprzedniego dnia…Odebrali bardzo mocną lekcję, i nie byli jedynymi!  
Wyjazd Misyjny do Krakowa.
Na początku Stycznia wyjechaliśmy z grupą z chrześcijańskiej szkoły Samuel do Krakowa aby dzielić się tym, co jest w Bożym sercu. Wspólnie z przyjaciółmi z “Młodzieży z Misją” oraz kościoła “Chrystus Królem” mogliśmy usługiwać bezdomnym oraz napotkanym ludziom w parkach, ulicach oraz dworcu kolejowym.
Byłem naprawdę zachęcony patrząc na nasze 7,8 i 9 latki z jak wielką odwagą i pasją modlą się o ludzi i błogosławią im wręczając kanapki potrzebującym. 
Nigdy nie zapomnę mojej grupy (byliśmy podzieleni na 4 grupy), która idąc plantami krakowskimi, zaczęła oddawać Bogu chwałę przez śpiewanie mu pieśni uwielbienia.
W pewnej chwili, zacząłem myśleć i rozumieć słowa Jezusa, “pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, bo do takich należy Królestwo Boże”  To było niesamowite dziękczynienie i uwielbianie Boga w miejscu gdzie setki ludzi przechodziły patrząc się na nasze twarze. 
Nie zapomnę również reakcji młodego bezdomnego mężczyzny, mieszkającego na ulicy od 13 lat, który gdy otworzył kartkę nie mógł powstrzymać się od łez, które płynęły po jego twarzy obficie. 
W środku napisane było: Dla kogoś wyjątkowego. Jezus Cię kocha! 
Dzieci modliły się o Niego prosząc Jezusa aby zmeinił jego życie i sytuację. Tego dnia nasza grupa modliła się o 10 innych ludzi których spotkaliśmy idąc parkiem. 
Poznaliśmy historie wielu ludzi i ich problemy z którymi nie dają sobie rady. Modliliśmy się o rodziny, zmienialiśmy siebie. 
Robiliśmy wszystko to, co dzień wcześniej pokazał nam Pan Bóg podczas modlitwy wstawienniczej i słuchaniu Jego głosu. 
Oj, jak tej Pani powiedzieć o Jezusie?
Wręczając (wcześniej przygotowane i przemodlone) kanapki oraz kartki ludziom potrzebującym, zauważyliśmy Panią, która trzymała wielki napis “ i ” i wyglądała na zmęczoną. Postanowiliśmy modlić się o nią i zapytać czy nie jest głodna. Ja stałem z boku i patrzyłem na “moje” dzieci które zaczęły coś wymachiwać i szukać pomocy. Podbiegłem i wtedy zorientowałem się, że Pani nie słyszy i raz po raz próbuje coś powiedzieć ale wychodzi jej to kiepsko. Dzieci szybko szukają sposobu aby się z nią porozumieć, pokazując serduszka i wskazaując na Niebo, krzyżując ręce pokazując modlitwę, wow – one nie przepuszczą 🙂 pokazują Pani, czy mogą się o nią pomodlić i wręczyć jej kanapki. Pani kiwa głową i pokazuje, że możemy się o nią modlić – po chwlili jedna z dziewczynek modli się na migi i wręcza jej kanapki, pani stojąc ma łzy w oczach i kiwa głową na znak dziękuję. 
WOW i Chwała Bogu za to, że jest z nami i przemawia do dzieci w prosty sposób.  
Panie, czy to Ty ?

„Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą.” (Flp 2,13)

Moja „podróż misyjna” rozpoczęła się w grudniu… Z chwilą, gdy czytałam ogłoszenie, dotyczące wyjazdu do Krakowa, Pan poruszał moje serce i wlewał w nie pragnienie uczestnictwa w tym wydarzeniu. Moja córka także wyraziła chęć, by jechać, niezależnie ode mnie. I tak zaczął się dla nas czas modlitwy i rozeznawania woli Bożej, czas wspólnych rozmów i wspaniałych spotkań przed-misyjnych, w których mogliśmy uczestniczyć całą rodziną. 

A Pan nam błogosławił i okazywał swoją moc! 

Gdy okazało się, że finanse niezbędne na wyjazd przekraczają nasze możliwości, Pan zatroszczył się o nie, poruszając serca wielu osób, których hojność przerosła nasze oczekiwania. Zostałyśmy obdarowane kwotą, która dokładnie pokrywała koszty wyjazdu dla dwóch osób.  Dwa dni przed oczekiwanym wydarzeniem Marysia zachorowała. Jej stan zdrowia, patrząc po ludzku, wskazywał na to, że zostaniemy w domu. Pan zachęcał nas przez swoje słowo, by Mu zaufać i nie lękać się (Ps 56,5), przylgnąć do Niego a On doda sił, gdyż jest Wszechmocnym jedynym Bogiem (Syr 24,24). Stanęliśmy na tym słowie w uwielbieniu i Pan dałwielki pokój naszym sercom. Wiedzieliśmy, że wszystko jest w Jego ręku. Jednocześnie wiele osób modliło się o zdrowie dla naszej córki. W dniu wyjazdu Marysia wstała z łóżka jak nowo narodzona, gotowa do podróży misyjnej. Chwała Pana tym bardziej rozbrzmiała z ust wszystkich, którzy przez kilka dni trwali na modlitwie. Nasza radość była ogromna!

Trzy dni pobytu w Krakowie były dla mnie szczególnym czasem chodzenia w obecności Pana, słuchania Jego głosu, otwartości na służbę innym. Wspaniałym doświadczeniem było obserwowanie naszych dzieci, które z wielką prostotą wyrażały to, co Bóg do nich mówi, czego od nich oczekuje, modliły się z otwartością serca i angażowały się w pełni w każde powierzone im zadanie. Wyjście na ulicę do ludzi bezdomnych było dla mnie niesamowitym przeżyciem, kiedy Pan kruszył” moje serce, a z oczu płynęły łzy wzruszenia, kiedy radość mieszała się ze współczuciem a Boże błogosławieństwo spływało na nas wszystkich. I naturalność, z jaką dzieci obdarowywały jedzeniem bezdomne osoby i nawiązywały z nimi dialog.  Pan pozwolił mi także spojrzeć na moją córkę Jego oczami i dostrzec jej wrażliwe, otwarte na Boga serce.

To, co wydarzyło się podczas wyjazdu misyjnego w Krakowie i wcześniej w okresie przygotowań, pozostanie na długo w moim sercu. Relacje, jakie nawiązałam zarówno z dziećmi jak i rodzicami są pełne radości i otwartości. Mam nadzieję, że to dopiero początek podróży misyjnych w życiu moim i mojej rodziny… resztępozostawiam Panu.

SKYPE modlitwa. Jordania, Syria i Armenia
Byliśmy bardzo dotknięci tym, co dzieje się w Syrii, prawie pół milionem uchodźców wśród których znajduje siętysiące dzieci. Zaczęliśmy modlić się i słuchać aby błogosławić tych którzy są na wygnaniu i nie mają swojego domu. Dzięki naszym przyjaciołom, mogliśmy przez skypa połączyć się z misjonarzami, którzy mieszkają w Jordanii i pracują z dziećmi syryjskimi. Akurat w tym samym czasie, starsze klasy przygotwały tematy o bliskim wschodzie i wspólnie razem mogliśmy uczyć się od siebie. 
Wspólnie razem modliliśmy się i słuchaliśmy Pana Boga i Jego serca. Parę dni później zebraliśmy wiele ubrań, czekamy na materace. wkrótce wysyłamy kartki tym dzieciom, które straciły wszystko w konflikcie wojennym.
Jesteśmy Bogu wdzięczni za to, że prowadził
 nas w modlitwie i dał nam słowa pocieszenia.
Następnego tygodnia modliliśmy się o Armenię i misjonarzy, którzy głoszą Jego słowo w tym pierwszym chrześcijańskim kraju w Europie. Otrzymaliśmy wiele wersetów biblijnych aby zachęcać ludzi którzy stworzyli GATEWAY czyli tzw. bramę do innych krajów obok Armenii. 
Co roku spotyka się młodzież z całego świata, aby w obecności Jezusa słyszeć Jego glos i przynosić radość do Jego serca wyjeżdżając do krajów mułzumańskich.
Gwiazdkowa Niespodzianka w gimnazjum nr 5 
Od 2001 roku jesteśmy częścią tej akcji w naszym mieście Ruda Śląska i dzięki Bożej łasce mogliśmy już dotrzećdo setek dzieci. Najważniejszym czynnikiem tej akcji są jednak dla nas relacje, które od 13 lat nawiązaliśmy przez tą akcję z Urzędem miasta, miejskim ośrodkiem Sportu i Rekreacji oraz wszystkimi szkołami na terenie miasta. Jesteśmy wdzięczni szkołom za ich trud i otwartość serc dla innych dzieci w naszym mieście.
W tym roku spotkaliśmy się z setką dzieci w gimnazjum nr 5 w którym przeprowadzaliśmy już wiele akcji i dzięki Panu Dyrektorowi jesteśmy w stanie mówić o najwyższych wartościach, które daje Pan Jezus. 
Do dnia dzisiejszego spotykamy się z tymi dziećmi na programie 7/11 i staramy się słuchać głosu Boga co dalej i co jest w Jego sercu.
Wystąpił dla dzieci teatr Studio Dono, który prowadził przez pół roku warsztaty dla dzieci w Rudzie w szkole podstawowej nr 36 w Rudzie Śląskiej. 
Dzięki Chrześcijańskiej Szkole Samuel w Warszawie możemy zaprosić ciebie do przeczytania bloga z podróży misyjnych dzieci i rodziców na: www.samuelnamisjach.blogspot.com
Pokolenia Żyjące Razem Królestwem Bożym

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency
%d bloggers like this: